Skróty ubezpieczeniowe w umowie najmu wyglądają na formalność, ale to one decydują, ile z ewentualnej szkody pokryjecie z własnej kieszeni. Warto je rozumieć, zanim staniecie przy ladzie, gdzie obsługa proponuje dodatkowe krycie za sto euro.
Co naprawdę oznacza CDW
CDW (Collision Damage Waiver) nie jest ubezpieczeniem w naszym rozumieniu, tylko zrzeczeniem się przez wypożyczalnię prawa do dochodzenia pełnej szkody. Zostaje udział własny: przy małym aucie zwykle 700 do 1 200 euro, przy SUV-ach i vanach nawet 2 000 euro. Tę kwotę wypożyczalnia blokuje na karcie przy odbiorze. Kradzież obejmuje osobny skrót TP lub THW i działa dokładnie tak samo.
Czego CDW nie obejmuje nigdy
Nawet z wykupionym CDW poza kryciem zostają opony, felgi, szyby, podwozie, dach, zamki i zgubione kluczyki. To właśnie te pozycje odpowiadają za większość sporów przy zwrocie auta. Jeśli na dziurze zniszczycie oponę, płacicie za nią w całości, niezależnie od tego, co macie w umowie. Podobnie szkody powstałe na drogach nieutwardzonych są zwykle wprost wyłączone.
Pełne krycie w wypożyczalni czy własne ubezpieczenie udziału własnego
Zerowy udział własny prosto w wypożyczalni kosztuje mniej więcej 15 do 30 euro dziennie. Zaletą jest brak wysokiej blokady na karcie i to, że ewentualną szkodę załatwiacie na miejscu podpisem. Osobna roczna polisa na udział własny w niezależnym towarzystwie wychodzi taniej, rzędu 50 do 80 euro rocznie, ale wypożyczalnia i tak zablokuje kaucję, a pieniądze odzyskujecie później na podstawie faktury i protokołu.
Cokolwiek wybierzecie, zróbcie zdjęcia auta ze wszystkich stron, łącznie z dachem, kołami i szybą czołową — przy odbiorze i przy zwrocie. Zdjęcia z datą to najlepszy argument w ewentualnym sporze. W każdej naszej ofercie podajemy wysokość udziału własnego i to, co dokładnie jest w cenie, żebyście mogli porównać warianty. Pośrednictwo jest bezpłatne, a cena taka sama lub niższa niż przy rezerwacji bezpośrednio w wypożyczalni.